czwartek, 12 kwietnia 2018

Od Isleen Do Kogoś

Po zjedzeniu śniadania od razu popędziłam do sali w której miało odbyć się kolejne zebranie.
- Żebyśmy tylko tym razem coś ustalili. - Westchnęłam. Gdy stanęłam przed drzwiami i chwyciłam za klamkę, poczułam na skórze delikatne mrowienie, co sygnalizowało użycie magii gdzieś niedaleko mnie. Odwróciłam się i stanęłam twarzą w twarz z jednym z członków Rady Niższej.
- Witam. - Powiedział i ukłonił się. Przywitałam się cicho i chciałam już się odwrócić by wejść na zebranie, ale mężczyzna ponownie się odezwał. - Mam za zadanie poinformować Panią, że dzisiejsze zebranie zostało odwołane. - Oznajmił spokojnym głosem. Odwróciłam się w jego stronę z prędkością światła.
- Co takiego? - Mężczyzna spojrzał mi w oczy, mimo tego, że mój wzrok mógł prawdopodobnie zabijać.
- Ma Pani dzień wolny. Zebranie zostało przełożone, gdyż wielu Radnych stwierdziło, że potrzebuje jeszcze czasu do namysłu. - Powiedział. Westchnęłam głośno. To po jaką cholerę ja tak wcześnie wstawałam?!
- Dobrze, dziękuję za przekazanie wiadomości. - Kiwnęłam lekko głową w ramach podziękowania. Mężczyzna skłonił się, a ja znów poczułam mrowienie na skórze. Teleportacja to bardzo przydatna rzecz. Jest ona uważana za jedną z podstawowych umiejętności magicznych Magów. Po chwili mężczyzny już nie było, a ja miałam dzień wolny.
- No...To co ja mam ze sobą zrobić? - Westchnęłam po raz kolejny. Po kilku minutach namysłu, stwierdziłam, że udam się do mojego domu w Kahalide.

Ktoś? Coś? ^-^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Black Farfallen