czwartek, 19 kwietnia 2018

Od Christiny CD Cole'a

- Christina. - zaśmiałam się. - A ty?
- Cole. Jestem Cole. - powiedział zmieszany.
- A więc, Cole, mieszkasz w Kahalide, czy przyszedłeś tu popatrzeć na naturę? - zapytałam.
- Po prostu wyszedłem na nieco dłuższy spacer, to tyle.
- Mhm. - po tych słowach zapadła między nami cisza. Jednakże ja tam nie miałam zamiaru siedzieć cicho, tak więc ją przerwałam. - A! Zapomniałam zapytać - mag czy zmienny? - zachichotałam.
- Mag, a ty?
- Zmienny. Podpowiem ci, że w pewnym sensie jestem tak zwanym ,,wilkołakiem''. - po raz kolejny wybuchłam śmiechem. A że śmiech jest zaraźliwy, w końcu Cole zaczął chichotać.
- Heh, a tak właściwie, to może chcesz, abym pokazała ci okolicę? Jest na serio ładna! - zaproponowałam.
- Spoko, przyda się poznać okolicę. - odparł Cole.
- A więc, za mną! - zaśmiałam się, obracając się na pięcie i ruszając przed siebie. Cole podążył za mną.
***
Oboje doszliśmy do ,,ściany'' porośniętej różnymi roślinami. Dookoła nas był las. Zbliżyłam się do ściany, wyciągając rękę w jej stronę.
- Wiesz, że to ściana, co nie? - zapytał patrząc na mnie z poirytowaniem.
Chwyciłam kilka roślin, i odsunęłam je na bok, po czym spojrzałam na chłopaka tryumfalnie.
- Na co czekasz, właź! - tym razem to ja się zaśmiałam.
Cole niepewnie przeszedł przez wejście, a ja weszłam tuż po nim. Po bardzo niedługim czasie naszym oczom ukazało się niezwykle miejsce, z krystalicznie czystym ,,jeziorkiem''. Rosło tam kilka drzew i krzewów, w tym owocowe. Ogółem, przechadzały się tam dwa jednorożce.
Szturchnęłam Cole'a w rękę, i wolnym krokiem ruszyłam między krzewy, aby się schować. Po niedługim namyśle chłopak zrobił to samo.
Wyciągnęłam z kieszeni mały, czarny aparat, i zrobiłam im kilka zdjęć. Poza tym, oboje bacznie przyglądaliśmy się jednorożcom.

Cole? Daruj pls że to takie gówno a nie opek XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Black Farfallen